chcę umieć przemawiać
tak żebyś zrozumiał
poczuł.
żebyś wiedział że gdy mówię o bałaganie
nie mam na myśli wypadających z szafy ubrań, ani skórek pomarańczy pomiędzy książkami
czy sterty naczyń czekających na żwawe ręce pomywaczki
chcę żebyś czuł to
dekadencję, odpadające kawałki duszy, jak rozbitego wazonu
z pluskiem wpadające w czarną dziurę
przecinające taflę wody kątem widzisz jak płynie krwista ciecz
rzeczywiste spojrzenie rozumnego człowieka
- to tutaj.
to jest wspaniałe!!!
OdpowiedzUsuń